Wysłany: 12-01-2010, 20:47 Zakup TS2010 - jak to zrobić?
Mam takie nietypowe pytanie: Otóż chcę kupić TS2010 prosto z Auranu. Nigdy nie robiłem zakupów poprzez kartę kredytową, paypal, czy przelew zagraniczny... Czy może mi ktoś w tym temacie pomóc?
Pomógł: 2 razy Dołączył: 13 Gru 2009 Posty: 19 Skąd: Australia
Wysłany: 13-01-2010, 08:05
Jesli chodzi o kupno gry od auran’a to uzyj http://www.auran.com/aura...php?p=3&PID=198 link. Akceptuja vise, paypal etc. Nie wiem ile beda chcieli za przesylke (ja placilem okolo 5$) ale mieszkam w Australii. Jesli chodzi o tranzakcje to wydaje mi sie ze jest bezpieczna. Maja dwie formy sprzedazy boxed (2 DVD) ale placisz za przesylke lub download czyli zero za przesylke ale musisz zladowac prawie 6GB !!
Maciek
Rozumiem ze chodzi ci o wersję typu download? Bo inaczej to koszty P&P mogą cię trochę zubożyć.
Ja lubie paypala a na karty kredytowe mam alergię,
dzieki paypalowi sobie czasem kupie jakis FCT czy inną przyjemnostkę
wejdz na polska wiryne paypal.pl i sie zarejestruj, nie powinienes musiec miec w tym celu karty kredytowej (ja nie mam a korzystam). Nastepnie bedziesz tam mial opcję dodania srodkow co sprowadza sie do wykonania przelewu z twojego konta na twe osobiste konto w paypalu. No a jak juz konto zasilisz sobie no to juz proste... z auranu wybierasz opcję zakupu przez paypal pare klikniec i jest po wszystkim. Pewnie dostaniesz link do downloadu i mozna zasysac. ok 6GB faktycznie mało nie jest jednak.
Bardzo to uogólniłem tutaj wiec jakbyś miał zapytanie szczegółowe odnosnie PP to zapukaj na PW pomogę.
EDIT: widzę że koszt przesyłki to ok 10 AUD. i duzo i mało zalezy jak na to patrzeć ;)
Dzięki chłopaki za rady!!! Mi zależy na wersji pudełkowej ;)
Już niedługo zarejestruję się na paypalu! nie wiedziałem właśnie jak działa ten paypal. Myślałem, że też przy nim musi być karta kredytowa, a ja właśnie jestem na "odwyku" od tych kart ;)
Pomógł: 105 razy Wiek: 41 Dołączył: 19 Lut 2008 Posty: 5362 Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-01-2010, 22:19
Ja też dam Ci dobrą radę jak kupić TS2010 :) Nie kupować wcale. Albo nie, kup. Kupując TS2010 wesprzesz Auran, dzięki czemu szansa na to że DLS nie umrze raz na zawsze się zwiększy. Kup kup. A potem odłóż na półkę, chyba że chcesz znowu stracić czas na napisanie kolejnego (jak przy TS2009) monologu o tym, jakiego gniota kupiłeś i jaki jesteś zawiedziony.
Też kupie TS2010 z tego właśnie powodu - żeby Auran nie padł :)
A Tobie radze kupić TRS2006 albo TC i budować z ogromną pulą nie sprawiających tam problemów dodatków.
Piotrek mam ten progam, tzn. (TRS2010 jako illegal - tak do wglądu, i tu masz zupełną rację to kolejny "gniot". Posiadam legalne wersje Trs-a takie jak: 1-szy Trainz, TRS2004 i TRS2006. TRS2010 praktycznie niczym się nie różni od 06, 09. widać AURAN jest nie reformowalny, a szkoda...
pzdr.
A Tobie radze kupić TRS2006 albo TC i budować z ogromną pulą nie sprawiających tam problemów dodatków.
Mam oba oryginały. Problem w tym, że przeraził mnie w TC problem jaki miał SP45-166 dotyczący wywalenia po pewnym czasie całej mapki Ostrołęki do góry nogami...
TRS2006 nie trawię ze względu na wkurzający mnie sposób wyszukiwania dodatków, oraz dziwnie działającą fonię pociągów zbliżających się, czy też oddalających się (skoki głosu).
Oczywiście nie zmieniam zdania o TS2009 (napakowana stertą badziewia z pierwszej wersji Trainza), ale są już tworzone dodatki działające tylko na minimum TS2009 (np. 311D Zgreda), a ja chcę sobie pojeździć po tej mapce za jakieś dwa lata (tyle czasu maksymalnie zamierzam poświęcić na budowę swojej mapki. Ernie Souchak pracuje nad sygnalizacją też do TS2009. Powinno być optymistycznie... Przynajmniej tak myślę...
P.s. To co mnie się podoba w TC, to paradoksalnie minimalna liczba wbudowanych dodatków (inne edycje posiadają niezliczoną liczbę staroświeckiego syfu niepotrzebnie zalegającego w folderze z grą). I tak zazwyczaj ściąga się swoje dodatki :)
Przekonajcie mnie, że się mylę z budową linii Lublin-Dorohusk na TS2010, że powinienem użyć TC (TRS2006 nie zamierzam na 100%).
Kupując TS2010 wesprzesz Auran, dzięki czemu szansa na to że DLS nie umrze raz na zawsze się zwiększy. Kup kup. A potem odłóż na półkę, chyba że chcesz znowu stracić czas na napisanie kolejnego (jak przy TS2009) monologu o tym, jakiego gniota kupiłeś i jaki jesteś zawiedziony.
haha, Kilan to dokładnie tak u mnie wygląda, ładnie sobie stoją na półeczce poczawszy od pierwszego Trainza. Ale tylko 2004 jest sfatygowany. Ale pewnie i 2010 powiększy kolekcję.
Pomógł: 336 razy Wiek: 56 Dołączył: 03 Gru 2008 Posty: 6691 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-01-2010, 00:00
Jamal napisał/a:
(...)Przekonajcie mnie, że się mylę z budową linii Lublin-Dorohusk na TS2010, że powinienem użyć TC (TRS2006 nie zamierzam na 100%).
Dość zasadnicza sprawa, której nie ma w TS2009, a która jest dość przydatna (jeśli nie niezbędna) przy budowie map. czyli roślinność (wszelaka), bo to co jest w tej chwili to porażka. Oczywiście piszę o trybie natywnym, bo w kompatybilnym możesz wrzucać wszystko, z tym że tu jest problem z wydajnością.
Aha, i jeszcze taka błahostka, w trybie natywnym nie działają za bardzo przeźroczystości (nawet te zrobione zgodnie z manualem), więc póki tego nie poprawią będziesz miał problem np. z oknami w wagonach.
Kupując TS2010 wesprzesz Auran, dzięki czemu szansa na to że DLS nie umrze raz na zawsze się zwiększy. Kup kup. A potem odłóż na półkę, chyba że chcesz znowu stracić czas na napisanie kolejnego (jak przy TS2009) monologu o tym, jakiego gniota kupiłeś i jaki jesteś zawiedziony.
haha, Kilan to dokładnie tak u mnie wygląda, ładnie sobie stoją na półeczce poczawszy od pierwszego Trainza. Ale tylko 2004 jest sfatygowany. Ale pewnie i 2010 powiększy kolekcję.
Klimacik jak w PRLu tylko wtedy na półkach stała coca-cola bo trs nie było
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach