Wysłany: 21-01-2012, 12:45 Pc5 w rumunach z pierwszych dostaw
Mam małą zagwózdke (wraz z Qniem), nie bardzo wiemy jak był rozwiązany sygnał Pc5 w lokomotywach z przedziału 1-45. Jeżewli ktoś ma jakieś info albo wspomnienia to niech pisze.
Przypuszczam że chodzi Ci o to że w prawym reflektorze nie było czerwonego światła. Jak sięgam pamięcią to nawet w ET21 czy EU04 nie było tych czerwonych świateł w prawym reflektorze. Pamiętam że na ET21 na pulpicie były hebelki - "Czerwone lewe" i "Czerwone tylne", na EU04 były - "Czerwone lewe" i "Czerwone górne", a na na EU07 jak przychodziły nowe to jeszcze było na pulpicie w górnym rzędzie (nad hebelkami reflektorów) - trzy hebelki:
1. Czerwone lewe
2. Czerwone tylne - (zapalało się z tyłu lokomotywy czerwone w górnym reflektorze)
3. Czerwone prawe
Dawnymi czasy w E1 sygnał Pc5 dla lokomotyw jadących luzem był jedno światło czerwone z tyłu lokomotywy (nie sprecyzowane w którym reflektorze) ale na rysunku w instrukcji do tego sygnału było pokazane że jest to górny reflektor.
Ten sygnał Pc5 dla lokomotywy był jeszcze ważny w czasach po sławnym wypadku pod Sitkówką Nowiny.
Dyżurni ruchu dostali dostali "prikaz" że jak w nocy nie świecą się dwie końcówki to należy wziąść pociąg na bok i czekać do rana albo drużyna wymieni akumulatorki na nowe (były to akumulatorki kwasowe które nie mogły utrzymać napięcia przez dwanaście godzin). Jechałem luzem na EU07 i "zapaliłem " tylko jedno światło czerwone górne (tak było najłatwiej bo nie trzeba było lecieć do tylnej kabiny). Na pewnej stacji dyżurna ruchu nie podała wyjazdu i po paru minutach (nie było jeszcze radiotelefonów na lokomotywach) przyszła do kabiny i powiedziała mi że pod wjazdem stoi expres na moje konto bo jestem źle osygnalizowany. W pierwszym momencie pomyślałem że może spaliła się żarówka w czerwonym świetle i poszedłem sprawdzić peronem do tyłu i stwierdziłem że czerwone światło się świeci. Kazałem dyżurnej aby poczytała E1 i czekałem na semafor. Po paru chwilach semafor się podał i pojechałem w dalszą drogę. Po jakimś czasie dowiedziałem się że dyżurna ruchu dostała jakąś tam karę za opóźnienie expresu ( czyli za nadgorliwość).
@EU 04: Powyższe informacje są ciekawe i mało znane, dykteryjka jest świetna, natomiast problem który sformułował Pysi dotyczy nieco innej kwestii. Otóż pierwsze ST43 które trafiły do Polski były wyposażone w oryginalne reflektory, typu stosowanego na CFR. W instalacji oświetleniowej tych lokomotyw nie było świateł czerwonych (sprawdziłem na schemacie).
Widać to na tym zdjęciu:
http://forum.modelarstwo....43-20%20a1b.jpg
Pytanie więc brzmi: jak w tej wersji ST43 realizowano sygnał Pc5?
P.S.: Temat ten poruszył bardzo ciekawą kwestię osygnalizowania taboru w przeszłości. Niestety sam wielokrotnie się przekonałem, że wiedza na ten temat jest często błędna, wynikająca z prostej kalki sytuacji obecnej na czasy zamierzchłe. Choćby sprawa oświetlenia czoła lokomotywy w dzień (którego dawniej nie stosowano) albo zastosowanie latarń naftowych na wielu parowozach (np. w latach 60tych wiele maszyn, szczególnie starszej budowy, nie miało instalacji elektrycznej).
Qń przyjrzyj się dokładnie na tym zdjęciu. mnie się wydaje że tam jest na dolnej połowie reflektora taka "ala rynienka" i prawdopodobnie na wyposażeniu lokomotywy były czerwone szkła do nakładania na reflektor. Sam spotkałem się z takim przypadkiem ale to było w jakiejś drezynie roboczej.
No właśnie ja dedukcyjnie też doszedłem do takiego wniosku, tylko nie chciałem nic sugerować.
Dodatkowo koledzy z forum obeznani z wąskim torem zauważyli, że na Lxd2 (która ma takie same oprawy reflektorów) były na wyposażeniu filtry szklane w kolorze czerwonym. Także zagadka chyba rozwiązana.
Ale jeszcze jedna sugestia to znaleźć jakieś stare zdjęcie tych lokomotyw - tylko żeby było widać całe czoło. Może ona miała czerwone tylko w górnym reflektorze. Z tym że Pc2 był (odkąd pamiętam) zawsze i też byłby problem z jego wyświetleniem.
A jeszcze mi się przypomniało w kwestii sygnału Pc5 na jednostkach elektrycznych (EN57). Tam też nie było w prawym reflektorze czerwonego światła, a sygnał Pc5 "wyświetlało się" dwoma małymi czerwonymi światełkami umieszczonymi w górnych rogach kabiny. Tam było tak mało miejsca że przy wymianie żarówki ciężko się było dostać (wymieniało się je z kabiny) Jeszcze teraz jak popatrzeć na starsze numery (ja jeździłem na 971 i 974 - i to jeszcze było) to jak jest popękany lakier na czołówce to są ślady po tych końcówkach.
Ostatnio zmieniony przez EU 04 21-01-2012, 14:49, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach