Wysłany: 09-03-2011, 09:03 GMax - niepłynne przesuwanie obiektów
Ostatnio poważniej zacząłem zgłębiać tajniki gmaxa, na razie i tak jestem na etapie epoki kamienia łupanego, jednak napotkałem problem. Generalnie edytuję w okienku trójwymiarowym (to być może ważne). Gdy zaczynam coś nowego, mogę przesuwać obiekt (kwadrat, pudełko, no każdy) bardzo płynnie, w dowolnym wybranym kierunku (w zależności od chwycenia strzałek kierunkowych, oczywiście) Mówiąc o płynności mam na myśli jednostki miary, a nie fps. Z czasem ta płynność zaczyna zanikać i teraz, gdy jestem w mocno zaawansowanym stadium budowy, gdy próbuję ruszyć jakiś nowopołożony obiekt, mogę go przesuwać o minimum 30m (tak na oko), tak, jakby zwiększał się grid i była włączona nagle jakaś funkcja typu 'snap to grid' Co robię źle? Czy to może bug?
Dodam, że zdarzyło mi się to już dwukrotnie - doświadczyłem przykrej przypadłości (o której przeczytałem wiele w necie), a mianowicie w pewnym momencie pracy zamknąłem program, otworzyłem go po chwili i, przy próbie załadowania ostatniego projektu, otrzymałem bezduszny komunikat o niemożności otwarcia... Straciłem 3 godziny roboty, na szczęście nie całą, bo miałem starszy save z inną nazwą i ten działa.
Ostatnio zmieniony przez samplaire 09-03-2011, 09:09, w całości zmieniany 2 razy
Snapowanie ustala się dwoma elementami:
- w zakładce Customize->Grid and Snap Settings wskazujemy do jakich elementów mają być przyciągane obiekty (ja zazwyczaj ustawiam na vertex jako najpraktyczniejsze). Można tam też ustawić co ile stopni będzie się zmieniał kąt przy obracaniu w trybie snap.
- na dole ekranu jest zestaw małych ikon z "magnesem podkową". Podświetlenie ikony snap powoduje, że obiekty będą przyciągane do zdefiniowanych wcześniej elementów. Przyciąganie może się odbywać w pełnym 3D, tylko w 2D lub w trybie 2,5D (w oknach rzutów prostokątnych elementy będą przyciągane także do punktów nie leżących w jednej płaszczyźnie z przesuwanym elementem , jednak w rzeczywistości przesuwanie odbywa się tylko w płaszczyźnie rzutu a nie trójwymiarowo, jest to bardzo poręczna opcja).
Co do przykrej przypadłości, to też jej wielokrotnie doświadczyłem (na różnych komputerach i OSach). I niestety nie znam metody na przywrócenie tych plików do życia. Teraz co jakiś etap zapisuję model jako nowy plik, tak żeby w razie awarii za dużo nie stracić.
Pomógł: 336 razy Wiek: 56 Dołączył: 03 Gru 2008 Posty: 6691 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-03-2011, 11:34
Oczywiście odpalasz GMax-a na W7? Na jakich sterownikach graficznych?
Wojtek, jeśli uczysz się programu i nie miałeś wcześniej doświadczenia z żadnym programem 3D proponuję ściągnąć Blendera 2.5, co prawda to jeszcze Beta ale jest w miarę stabilny i na pewno lepiej dostosowany do W7 niż ten staroć GMax.
Ostatnio zmieniony przez drstrach 09-03-2011, 11:37, w całości zmieniany 1 raz
Qń, dziękuję za szczegółowe wyjaśnienia, sprawdzę w domu, ale wydaje mi się, że nie do końca o to chodzi w tym przypadku, bo mój problem narasta z czasem, to nie jest tak, że nie ma potem jest, tylko go nie ma, potem jest coraz większy (czyli najpierw mogę dowolnie przesuwać, a potem coraz większy grid). Być może przy okazji zmagań wciskam coś rzeczywiście (skrót klawiszowy?), sprawdzę.
drstrach napisał/a:
Oczywiście odpalasz GMax-a na W7? Na jakich sterownikach graficznych?
w7, ale i xp. Chodzi Ci o ustawienia w gmaxie? Sprawdzę, chyba jest różnie na obu komputerach, sprawdzę.
Cytat:
Wojtek, jeśli uczysz się programu i nie miałeś wcześniej doświadczenia z żadnym programem 3D proponuję ściągnąć Blendera 2.5, co prawda to jeszcze Beta ale jest w miarę stabilny i na pewno lepiej dostosowany do W7 niż ten staroć GMax.
Zajrzę doń. Mam ściągnięty, ale spirale w oczach mi się pokazywały, gdy patrzyłem na jego UI i głowa mnie rozbolała. Ale być może teraz, gdy już liznąłem nomenklatury obrazkowo/3d, będzie łątwiej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach