Ze swojej niemałej kolekcji chciałbym w końcu coś upublicznić. Lokomotywę mającą dla wielu osób znaczenie sentymentalne, dla kilku na pewno osobiste, od niedawna również dla mnie. Wrocławską legendę EU07-369, lokomotywę Włodzimierza Dołubizno z lat jego ostatnich służb.
Komu mam ją podesłać na zatwierdzenie i w jakiej postaci (alias, cały model, same pliki tekstur?).
Pomógł: 36 razy Wiek: 37 Dołączył: 11 Maj 2008 Posty: 1376 Skąd: Nysa / Poznań
Wysłany: 30-01-2011, 15:13
Jaka to legenda? Już pal sześć samego loka, ale robienie jakiejś legendy z pana Włodzimierza Dołubizno jest dziwne - maszynista jak każdy inny, traktowanie go jak jakiegoś bóstwa jest śmieszne. A o jego synu to już w ogóle wole nie wspominać.
Gryszaq [Usunięty]
Wysłany: 30-01-2011, 15:19
Lol, skąd ten najazd? Gdzie napisałem o "traktowaniu jak bóstwo" p. Dołubizno? A 369 napisałem per "legenda", bo przyznasz, że jest to siódemka bardziej znana niż inne ze względu na "Maszynistę". Poza tym swojego czasu była lepszą z wrocławskich siódemek.
BTW już sam dopiero ze screenów wyłapałem kilka błędów. Poza estetyką. Malowanie jest z lat '90, więc się nie zgadzają oznaczenia. Tablica będzie "lok. Wrocław Główny, Dolnośląska DOKP" no i oczywiście data NR nie ta ;p
Pomógł: 20 razy Wiek: 35 Dołączył: 15 Sie 2008 Posty: 1031 Skąd: Źmigród/Leszno
Wysłany: 30-01-2011, 15:21
Lokomotywka jak lokomotywka fajna ale czy z kogoś trzeba robić jakiegoś króla mechaników? Fakt był taki maszynista ale był i koniec, takich jak on jest wielu wielu innych i może ich tez zaczniemy wychwalać, robić z nich bóstwa bo kimże oni są Maszynistami kolejowymi jaaaa. Koniec Offtopu!!! Lepiej zająć się repem :P
Poza tym swojego czasu była lepszą z wrocławskich siódemek.
Teraz po powrocie z NR, przyszła niewyważona, max. co bierze to 400A, także teraz jest jedną z wielu
Gryszaq [Usunięty]
Wysłany: 30-01-2011, 15:24
K***a!
Cytat:
Wrocławską legendę EU07-369, lokomotywę Włodzimierza Dołubizno z lat jego ostatnich służb.
Gdzie ja do cholery napisałem o maszyniście "bóg", "legenda", "król" czy co tam sobie ubzduraliście? Może ktoś mi powie, że dla przykładu jego historia jako maszynisty nie była ciekawa? Ile takich życiorysów możecie przeczytać, czy znacie w tylu szczegółach jak ten?? Racja, historia szarego maszynisty. I co z tego? Ja mam wielki szacunek i respekt dla wszystkich maszynistów. A to, że mogłem bliżej poznać jednego z nich daje mi uczucie sympatii do niego i jego lokomotywy.
Ostatnio zmieniony przez Gryszaq 30-01-2011, 15:26, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 20 razy Wiek: 35 Dołączył: 15 Sie 2008 Posty: 1031 Skąd: Źmigród/Leszno
Wysłany: 30-01-2011, 15:27
Oj nie frustruj się już. Ok każdy ma swoje zdanie na ten temat i już, nie warto się kłócić itp. Poza tym nie jesteśmy tutaj by się kłócić a raczej dzielić się własnym zainteresowaniem i doświadczeniem z koleją i trainzem. Bez nerwów proszę
Gryszaq [Usunięty]
Wysłany: 30-01-2011, 15:35
Jeszcze nie doczytałem się ani słowa o repaincie. Więc?
Poza tym "jeszcze jedna szara siódemka". A ile repaintów tych szarych siódemek zrobiliście? Jak na razie chcąc odtworzyć dla przykładu stację Wrocław nie starczyło by tych "szarych" lokomotyw na połowę pociągów. Trochę mnie smuci to, że wszyscy się podniecają dziesiątkami podobnych repaintów lokomotyw prywaciarzy, czy czechów, a naszych lokomotyw takich jak siódemki, czy byki brakuje. Nie żeby nie można było mieć tak samo pretensji do mnie, ale mam nadzieję, że ktoś lepszy i dokładniejszy ode mnie w repaintowaniu ruszy z miejsca.
Pomógł: 2 razy Wiek: 32 Dołączył: 16 Sie 2008 Posty: 78 Skąd: Wrocław
Wysłany: 30-01-2011, 15:50
Wracając do tematu. Repaint jest świetny, tylko sądząc po wózkach jest wykonany na modelu zgreda jeszcze sprzed poprawek. Model po poprawkach ma nowe animowane wózki, zmienione mapowanie, itp. Tylko zmienić model i wysłać do zgreda.
Pomógł: 63 razy Wiek: 34 Dołączył: 18 Maj 2009 Posty: 1632 Skąd: Poznań
Wysłany: 30-01-2011, 15:51
nawet, nawet ale cieni brak pod poręczami i reflektorami oraz pasek przy kabinach schodzi Ci w dół...
Gryszaq [Usunięty]
Wysłany: 30-01-2011, 16:01
Pasek schodzi lekko w dół, ale widać to tylko pod kątem na zoomie. Tak są zrobione zdjęcia i nie będę z tym się bawić. I tak cud, że udało się ją spasować w mniej więcej spójną całość.
Model jest dobry. Wózki są Zgreda, tylko ja wolę jaśniejsze. U was będzie normalnie, bo wózki są przecież w oddzielnych plikach.
Cieni pod poręcze nie dam bo to dla mnie bzdura. To samo pod reflektorami. W mocno pochmurny dzień niczego takiego w rzeczywistości nie ma. Repaint jest zrobiony ze zdjęć. I nikt mi nie wmówi, że się nie znam na cieniowaniu. Jeśli na zdjęciach prawdziwej lokomotywy nie ma cienia, to i na repaincie nie będzie. Jeśli komuś się nie podoba, to sobie dorobi - tak jak ja retuszuję nie podobające się mi cienie na innych repach.
Poprawię jeszcze zwierciadła lamp. Są za mało "świecące".
EDIT - mała wpadka. Macie rację z reflektorami. Tam faktycznie retusz lamp psuje efekt i widać kontrast. Pod reflejtorami dodam cień.
Ostatnio zmieniony przez Gryszaq 30-01-2011, 16:06, w całości zmieniany 3 razy
Pomógł: 336 razy Wiek: 56 Dołączył: 03 Gru 2008 Posty: 6691 Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-01-2011, 16:14
Gryszaq napisał/a:
Cieni pod poręcze nie dam bo to dla mnie bzdura. To samo pod reflektorami. W mocno pochmurny dzień niczego takiego w rzeczywistości nie ma. Repaint jest zrobiony ze zdjęć. I nikt mi nie wmówi, że się nie znam na cieniowaniu. Jeśli na zdjęciach prawdziwej lokomotywy nie ma cienia, to i na repaincie nie będzie.
Ja ci wmawiał nie będę, ale niestety się mylisz. Model komputerowy (czy jakikolwiek) to nie jest wierna kopia zdjęcia. Niestety, ale takie modele widzimy w zmniejszonej skali (zależnie od wielkości naszego monitora) i trzeba je trochę podrasować, tak żeby wyglądały bardziej realnie. Jednym z podstawowych elementów takiej waloryzacji jest dodanie cieni. A tak przy okazji, widziałeś żeby modele w Trainz rzucały cień na siebie w dzień pogodny? Ja nie, więc tym bardziej trzeba ten efekt jakoś uzyskać. IMHO bez tego taki model wygląda jak plastikowa zabawka.
Gryszaq napisał/a:
Jeśli komuś się nie podoba, to sobie dorobi - tak jak ja retuszuję nie podobające się mi cienie na innych repach.
To po co pokazujesz model, który jest nieskończony? Chcesz się bawić takimi modelami, proszę bardzo, ale nie koniecznie musisz je wydawać.
zawsze mi rysowałeś po screenach to teraz ja Ci porysuje i powytykam :)
_________________ www.14d40.pl - Sklep Miłośnika Kolei
www.trainzmarket.com - Dodatki do Trainz
Żadnej roboty nie wezmę, nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem.
Ostatnio zmieniony przez zgred 30-01-2011, 16:20, w całości zmieniany 1 raz
W każdej siódemce którą robicie (repainty, tekstury, cokolwiek) macie krzywe szyby na czole. Zobaczcie jak to zgred ma zrobione w swoich modelach, ładnie prościutko.
Mało przykładów? Na każdym widać wyraźny zarys gry światłocienia. Nieważne, czy to jest słońce, czy srońce czy chmury kiepury... Zawsze jest jakiś cień rzucony, czasem większy czasem mniejszy, może Ci się wydawać, że go nie ma ale on jest zawsze. Zatem zastanów się, dlaczego w dzień pochmurny pod lokomotywą jest ciemno? No, zastanów się a potem powiedz jeszcze raz, czy światłocień ma sens czy nie.
Światłocień w TRS jest zawsze dodatkowym atutem reskinu. Bez tego, jeździmy plastikową zabawką, która ma mało wspólnego z realizmem.
Ostatnio zmieniony przez Kylo0 30-01-2011, 17:22, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 105 razy Wiek: 42 Dołączył: 19 Lut 2008 Posty: 5365 Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-01-2011, 17:51
Co do grafiki czyli cienia i światła to kolega autor niestety nie zna się na tym, więc trzeba tłumaczyć zakładając że nie będzie wykrzykiwał idiotyzmów w rodzaju 'na zdjęciach nie ma to i na modelu nie będzie'. Drstrach precyzyjnie opisał w czym rzecz.
Co do samego elektrowozu. No... EU07... no... 303E. No taka, nawet przyjemne ma te kolory, takie bym powiedział 'bezpretensjonalne'. Natomiast w latach 1988-2002 to takich elektrowozów, dokładnie takich samych było *pierdylion*. Jak siedziałem w 1992-1997 na dworcu w Sopocie na ławce to każda EU07 tak wyglądała. Każda jedna w każdym pociągu. Wybitne były wtedy jakieś seledynowe odcienie albo zgniłozielone albo jakoś dziwnie dekorowane. Takich były setki... ET21, ET22, ET40, ET42 wszystkie elektrowozy miały takie kolory. Dokładnie takie same jak ta.
Więc wybitność tego egzemplarza polega tylko i wyłącznie na nadaniu mu i eksponowaniu cech prywatnej sympatii (jak zwykle).
Zrobiłem oddzielny temat bo i tak przez dłuugi czas, o ile w ogóle, nie mam zamiaru publikować czegokolwiek. To i po co nazywać temat "Wytwórnia Gryszaqa" czy tam pal licho jakby się nazywał.
Teraz lepiej? Są cienie (przynajmniej tak mi się wydaje). Poprawiłem tą nierówność na ryflach, oznaczenia "DOKP".
Co odpowiada za kolor wnętrza framugi okna. Na starym mapowaniu było to to miejsce:
Jak widać na tym mapowaniu niet.
Ostatnio zmieniony przez Gryszaq 30-01-2011, 21:13, w całości zmieniany 1 raz
Zrobiłem oddzielny temat bo i tak przez dłuugi czas, o ile w ogóle, nie mam zamiaru publikować czegokolwiek. To i po co nazywać temat "Wytwórnia Gryszaqa" czy tam pal licho jakby się nazywał.
Z zewnątrz może kiedyś faktycznie wyglądały tak samo, ale za to kabiny... mhm widziałem niejedno zdjęcie z lat '90. Oj szkoda, że dziś nikt nie dba o warunki panujące na maszynach. W niektórych maszynach strach się dotknąć czegokolwiek, żeby się nie przykleić. Na jednym budyniu byłem świadkiem szczytu brudacwa... Jak wiadomo budynie mają białe kabiny. Cały pulpit był zalany kawą. Widać było, że plama ma co zaschnięta od co najmniej kilku dni. "Ale po co wycierać jak to nie moja. I tak ktoś jo jutro znów zaleje i nie posprząta po sobie"..
O mam pytanie techniczne. Czy na SP45 i później SU45 były fabrycznie montowane umywalki?
Na SU45-100 i 118 są, a takiej nie znalazłem na np. 073.
Z zewnątrz może kiedyś faktycznie wyglądały tak samo, ale za to kabiny... mhm widziałem niejedno zdjęcie z lat '90. Oj szkoda, że dziś nikt nie dba o warunki panujące na maszynach. W niektórych maszynach strach się dotknąć czegokolwiek, żeby się nie przykleić. Na jednym budyniu byłem świadkiem szczytu brudacwa... Jak wiadomo budynie mają białe kabiny. Cały pulpit był zalany kawą. Widać było, że plama ma co zaschnięta od co najmniej kilku dni. "Ale po co wycierać jak to nie moja. I tak ktoś jo jutro znów zaleje i nie posprząta po sobie"..
O mam pytanie techniczne. Czy na SP45 i później SU45 były fabrycznie montowane umywalki?
Na SU45-100 i 118 są, a takiej nie znalazłem na np. 073.
Na temat samego reprintu nie zabieram głosu - bo się na tym nie znam. Ale w latach 80 - 90 kolory były ustalone takie same w każdej serii, i dlatego większość loków jednej serii wyglądało identycznie. Różnice mogły wynikać z jakości farby (np. ilości rozpuszczalnika w niej czy odcieniu w jakim była farba dostarczona do danego ZNTK); czy "chodziła w planowych rękach czy bez planu - jeżeli w planowych to o jej wygląd dbali ci którzy na niej spędzali po 24h. A co się z tym wiąże wygląd kabin też sobie poprawiali.
Bardzo często zamiast w stacji zwrotnej wypoczywać - czyścili swoje miejsce pracy i 369 jest tego jednym z przykładów (za to nikt nie płacił).
Jeżeli już mowa o wrocławskich siódemkach to równie dobrze można wziąć za przykład 46;55;202;206;103 czy 508 (o ile dobrze pamiętam numer tej ostatniej).
Równie dobrze można było znaleźć tak zadbane loki w Ostrowie Wlkp, Krakowie; Jeleniej Górze czy nawet Kluczborku choć tu większość to ET21.
Takich historii maszynistów jest więcej choć nie znane większości bo nie mieli tego szczęścia że ktoś się ich pracą zainteresował. A to że Ty masz szacunek czy podziw dla p. Dołubizno świadczy na twoją korzyść.
Smutnym jest tylko to jak długo się cieszył emeryturą, ale to inna bajka.
Powodzenia w twórczości.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach