Pomógł: 336 razy Wiek: 56 Dołączył: 03 Gru 2008 Posty: 6691 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-06-2009, 20:24 Przejazd z półzaporami
Przeglądając moje zasoby papierowe natknąłem się na coś takiego:
Do obrazka dołączony był taki tekst:
"Skrzyżowania torów z drogami kołowymi (przejazdy) coraz częściej są strzeżone za pomocą samoczynnie opuszczanych półzapór lub samoczynnie działającej sygnlizacji optycznej i akustycznej.
W czasie zbliżania się pociągu do przejazdu, zostaje uruchomiona sygnalizacja świetlna (zwykle czerwone pulsujące światło) i akustyczna (zwykle dzwon) i po około 30 s opuszczają się półzapory . W przypadku uszkodzenia urządzeń, braku sygnalizacji lub innych zaburzeń użytkownik drogi może porozumieć się z najbliższym posterunkiem służby ruchu za pomocą telefonu umieszczonego w skrzynce obok sygnalizatora."
Tekst pochodzi z 1973r i został zamieszczony w Planach Modelarskich nr 53.
I tu naszło mnie pytanie: Czy takie przejazdy istniały na terenie polski, czy był to tylko wymysł autora? Przyznam szczerze nie spotkałem się nigdy z takimi półrogatkami.
Ostatnio zmieniony przez drstrach 24-06-2009, 20:25, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: 25-06-2009, 06:52 Re: Przejazd z półzaporami
drstrach napisał/a:
I tu naszło mnie pytanie: Czy takie przejazdy istniały na terenie polski, czy był to tylko wymysł autora? Przyznam szczerze nie spotkałem się nigdy z takimi półrogatkami.
Sądząc po kształcie, to jest szkic urządzeń amerykańskich. Nie ma charakterystycznego znaku "railroad crossing", ale to wygięcie piasty wskazuje na tamte rejony. W Europie stosuje się raczej proste, od drąga do przeciwciężaru. Poza tym - gdzie w PL w 1973 roku było ssp? na drucianych napędach? :) napędzane wystraszonym chomikiem chyba :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach