Witam.
Dziś w godzinach rannych doszło do wykolejenia SA 134 013 w trakcie manewrów w stacji Opole. Manewry były wykonywane bez pasażerów, przerw w ruchu też nie było.
Przestawianie składu z poć. 60920 na poć. 64224 do Kędzierzyna.
Szynobus będzie odstawiony do czasu gruntownej kontroli i wymiany tarcz hamulcowych. W wyniku wykolejenia nastąpiło uszkodzenie ich.
Ostatnio zmieniony przez pietrek 08-09-2012, 18:41, w całości zmieniany 1 raz
Ładnie pojechał, wiadomo jaka przyczyna dokładnie?
Na razie to tylko gdybanie i próby zgonienia winy z jednego na drugiego.
Komisja się zebrała, materiał zostanie przestudiowany, za jakiś kwartał się dowiem oficjalnie o przyczynach, skutkach, winnych, zaleceniach i omówić na szkoleniach.
Pomógł: 125 razy Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 3930 Skąd: Opole
Wysłany: 08-09-2012, 22:34
Wygląda na to że przedni wózek poszedł na żeberko, reszta prawidłowo, na zboczenie. Są dwie możliwości: Dostał Ms2, a rozjazd był ułożony na kozioł i pod szajsobusem przestawili na zboczenie. Drugie to awaria zwrotnicy. Te są obsługiwane elektrycznie z dysponującej. W poniedziałek zasięgnę języka.
Czasami przyczyną takich wykolejeń jest zły profil obręczy. Na obręczy tworzy się "żyletka" , wciska się między iglicę (przy pomiarach rozjazdów to jest bardzo ważny parametr - doleganie iglicy) i następuje jazda widełkowa - jeden wózek w lewo a drugi w prawo.
To jest "choroba" zestawów taboru jeżdżącego po górskich liniach - duża ilość łuków.
Ilu oglądających tyle pomysłów.
Wyleciał w brew pozorom tylko pierwszy wózek, no i podobno jest świadek który widział jak ten pierwszy wózek w rozjeździe szedł ostrzem obręczy po toku szyny. Nie poparte dowodami informacje mogę mieć w każdej chwili, w końcu od instruktorów przez maszynistów po rewidentów komentuje się ten wypadek.
dowodami informacje mogę mieć w każdej chwili, w końcu od instruktorów przez maszynistów po rewidentów komentuje się ten wypadek
I właśnie na tym polega praca w komisji wypadkowej. Każdy członek komisji szuka usterek u przeciwnika.
Dam Ci przykład - lokomotywa po obtoczce po przejechaniu około 50 km wykoleja się na prostym torze i drogowiec chce wmówić że to wina złego obtoczenia.
dowodami informacje mogę mieć w każdej chwili, w końcu od instruktorów przez maszynistów po rewidentów komentuje się ten wypadek
I właśnie na tym polega praca w komisji wypadkowej. Każdy członek komisji szuka usterek u przeciwnika.
Dam Ci przykład - lokomotywa po obtoczce po przejechaniu około 50 km wykoleja się na prostym torze i drogowiec chce wmówić że to wina złego obtoczenia.
Też podobne przykłady znam, i właśnie dlatego wolę czekać na oficjalne stanowisko.
W dobie bezwzględnego cięcia kosztów na wszystkim i każdym liczę na to że jednak dojdą prawdy i ją upublicznią.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach