Wysłany: 17-11-2015, 07:41 Transport szyn w Europie Zachodniej
Zabezpieczenia, warunki, sposoby transportu szyn w Europie Zachodniej.
Witam,
Aby sprostać coraz większym wymaganiom odbiorców szyn muszę znaleźć nowe rozwiązania dotyczące transportu, rozładunku szyn. W tym celu chcę pozyskać wiedzę z Europy Zachodniej. Czy jesteście mi w stanie pomóc w tym temacie?
Chcemy jeździć szybciej, sprawniej i bezpieczniej rozładowywać szyny w Polsce.
Wiele szukałem, ale wciąż są tylko rozwiązania dość archaiczne.
Bardzo proszę o kontakty, linki, lub cokolwiek, co może pomóc.
Z PL do Europy Zachodniej szyny eksportuje chyba tylko Mittall ? Chodzi Ci o technikętransportu ?
Ja mogę powiedzieć jak to Rosji wygląda ale chyba u nas przekroczyłoby to wszelkie skrajnie ;)
Pomógł: 54 razy Wiek: 29 Dołączył: 28 Sie 2009 Posty: 1617 Skąd: Kargowa/Wolsztyn
Wysłany: 18-11-2015, 07:23
Z rozwiązań rosyjskich najciekawsze jest ciągnięcie jednej długiej szyny na haku, bezpośrednio po podkładach, nawet film na YT jest
Co do rozwiązań europejskich - trochę transportów szyn na E20 widuję, nie zauważyłem żeby pociągi z szynami w obie strony jakoś bardzo się różniły - zawsze był to skład platform z szynami ułożonymi na półkach przez kilka wagonów. Ostatnio natomiast na końcu jednego z pociągów szły ławy pokrętne z szynami - tyle że były to zdecydowanie krótsze odcinki. Był to pociąg bodaj Ecco Rail.
Z rozwiązań rosyjskich najciekawsze jest ciągnięcie jednej długiej szyny na haku, bezpośrednio po podkładach, nawet film na YT jest
Jakich rosyjskich. Sam tak ciągałem szyny gagarinem na szlak przed wymianą Oczywiście do logistyki ma to się nijak, przecież nikt nie będzie ciągał szyn z Niemiec do nas
Szyny wozi się na zestawach platform z kłonicami, w paru warstwach i tyle. Normalnym pociągiem towarowym. Najprościej, najszybciej. Tylko nadawca i odbiorca muszą mieć odpowiednie zestawy suwnic na placu, żeby takie długie szyny wrzucić/zrzucić.
Panowie,
Marek doskonale wie jak się wozi po Polsce szyny bo je produkuje i jest jednym z największych dostawców (a ja mu je wożę;) ). Powyższe foto ITLu to transport dla Mittalla i to faktycznie idzie na eksport do Rzeszy. Ale proces transportu wygląda tak samo.
Marek szuka rozwiązań jakie stosuje się w UE.
Ostatnio zmieniony przez m0ke 18-11-2015, 15:25, w całości zmieniany 1 raz
m0ke ma rację, trochę na transportach szyn się znam i tylko w tym siedzę już od ponad pół roku :)
Dla przykładu podam Wam ciekawe niemieckie rozwiązanie, które znam. Niech to posłuży za przykład rzeczy, o które mi chodzi.
Dla przykładu podam Wam ciekawe niemieckie rozwiązanie, które znam.
Ale to nie jest żadna super-hiper-duper technologia. Stary patent w nowym wydaniu. Oryginalnie był specjalnie przerobiony wagon z prowadnicami, tu mają jakąś fikuśną przyczepkę z siłownikiem. Sama idea rozładunku stara jak kolej. Jakby kto się pytał, to następną parę szyn z poprzednią łączyło się albo na prowizoryczne łubki albo specjalnymi uchwytami tak, żeby ułożyć styk w styk i nie ciągać ich potem wzdłuż. Samo wahadło do długich szyn też najzwyklejsze w świecie, ot, platformy. Nowością to byłby może rozładunek szyn przy pomocy 200 dronów (bo teraz moda na drony). Niestety, na kolei wymyślono już wszystko, nic nowego i odkrywczego tu już się nie da dodać. Można jedynie unowocześniać istniejące od zawsze patenty - patrz przykład z filmiku powyżej. Na przykład ściągać po 6 szyn na raz, tylko po co, skoro po zrzuceniu i tak trzeba je potem przeciągnąć lokiem...
Ściąganie lokiem ze stojącego składu - było. Zrzucanie żurawikami zamocowanymi na wagonach - było. Zrzucanie przez 30 chłopa z drążkami - było. Ściąganie szyn metodą z filmiku, przez zaczepienie o stary tor - było, stosowane najczęściej. Chyba tylko te drony zostają
I jeszcze jako ciekawostka - podobny patent stosowało się "w drugą stronę": Po wymianie szyny, na jej koniec zakładało się specjalne zakończenie, taka płozę, unosiło koniec, celowało w prowadnice wagonu i skład wjeżdżał (był wpychany) "pod szynę". Ten sam skład zazwyczaj. Obecnie najczęściej szyny "zbiera się" przy pomocy firmy Ziutek&Palnik S.A i ładuje na samochody.
Poza tym te hasła "szybciej, taniej, bezpieczniej"... odpowiedź jest prosta: z powyższych wybierz dwa, jak w starym kawale o warsztacie samochodowym. Ma być szybciej - trzeba kupić wagony na 160km/h. Taniej - nie wiem, ekonomiczniejsze loki. Bezpieczniej? Transport jest bezpieczny. Rozładunek nigdy nie będzie, bo jeżeli w jednym miejscu są ludzie i szyny ważące po kilkanaście ton sztuka, to się nie da. Zwłaszcza jak na tym filmiku - naciągnięte liny i zaraz obok ludzie... Safety first, a jak lina trzaśnie to utnie łeb, nieważne że "szmaciana". Serio.
Tak pół żartem, pół serio, to z treści "zadania" wychodzi, że kazali ci mniej więcej wynaleźć koło od nowa, tylko ma być bardziej okrągłe, tańsze i ogólnie lepsze od już wynalezionych kół
To nie jest aż takie proste.
Diabeł tkwi w szczegółach. Rodzaje łączeń poszczególnych szyn, zastosowanie konkretnych podpór, czy z rolkami, czy bez, jak je zabezpieczyć, czy stosować ściany czołowe, ruchome, czy sztywne, jak otwierane, z jakich materiałów to wykonać... To zawsze chodzi o niuanse...
Czasem rozwiązanie jest niezwykle proste, tylko trzeba je gdzieś znaleźć, u kogoś podpatrzyć, etc. Ja nie chcę odkrywać Ameryki na nowo. Ja chcę tylko ulepszeń.
To co mamy teraz, jest obecnie bardzo proste, ale i efektywne. Chcemy, aby to było jeszcze lepsze. Dlatego już np. zmieniamy urządzenia na wagonach rozładunkowych, aby ułatwić i zrobić znacznie bezpieczniejszym rozładunek szyn. Liczymy, że wprowadzone zmiany będą efektywne. Teraz czas pochylić się nad wagonami transportowymi.
Co do szybkości, to nie muszę jeździć 160km/h. Ja mam wagony pod 100km/h. W Niemczech jeżdżą właśnie 100km/h z szynami. W Polsce szyny muszą jeździć z prędkością 50km/h na linii i 10km/h po rozjazdach (bez względu na to czy na wprost, czy w kierunku zwrotnym).
Mając gotowe pomysły na zabezpieczenia szyn w transporcie możemy wprowadzić lobby do Ministerstwa Infrastruktury, aby wprowadzić do przepisów związanych z transportem szyn, aby wprowadzić wyższe prędkości... Obecnie skład jedzie nad morze 2 dni... Dyżurni ruchu nie lubią pociągów z szynami, bo są tak niezwykle wolne i po prostu boją się tamowania ruchu innych pociągów... Znam to z autopsji. Chcemy jeździć znacznie szybciej, a do tego potrzeba sprawdzonych rozwiązań zachodnioeuropejskich...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach