FORUM PTT -

GEODETA - Teletechnika, czym to jeść

drstrach - 14-09-2012, 19:11
: Temat postu: Teletechnika, czym to jeść
Doszedłem do etapu kładzenia słupów teletechnicznych i zastanawiam się jak to się je.
Intryguje mnie szczególnie:
1) Jak ciągnie się druty między nastawniami na jednej stacji?
2) Jak rozgałęzia się sieć przy rozgałęzieniach linii kolejowej (np. na stacji węzłowej)
3) Jak prowadzi się sieć pod/nad wiaduktami?
4) Jak prowadzi się sieć na mostach kolejowych?
5) Jak prowadzi się sieć na przejazdach jednopoziomowych?
Na razie tyle. Pomożecie? ;-)
RBach - 14-09-2012, 19:56
: Temat postu: Re: Teletechnika, czym to jeść
drstrach napisał/a:

1) Jak ciągnie się druty między nastawniami na jednej stacji?


Nastawnicza jedzie do dyżurnego i w ciemnym kącie... Tfu, wróc :mrgreen:
Znaczy się w obrębie stacji zazwyczaj były kable podziemne. A jeśli już koniecznie napowietrzne - to tyle par ile torów głównych zasadniczych i dodatkowych + 10% rezerwy (w pełnych parach, na blokadę stacyjną) + telefon + selektor, myślę, że ilość torów x1,5 można liczyć.

drstrach napisał/a:

2) Jak rozgałęzia się sieć przy rozgałęzieniach linii kolejowej (np. na stacji węzłowej)


Generalnie teletechnika leci od nastawni do nastawni - na dwóch końcach szlaku (bloki i zapowiadawcze), w obrębie stacji kable. Jesli nastawnia obsługuje dwa szlaki, to wychodzą dwie osobne linie: albo wprost z budynku (rzadko) albo kablami ziemnymi na dwa słupy krańcowe i dalej wzdłuż torów.

drstrach napisał/a:

3) Jak prowadzi się sieć pod/nad wiaduktami?


Nisko :-) Albo wysoko, albo naokoło, wszystko zależy, jak szeroko rozciąga się "obszar kolejowy".

drstrach napisał/a:

4) Jak prowadzi się sieć na mostach kolejowych?


Jak wody mało - to słupy na brzegach rzeczki/ścieku/bajora/kanału. Jak szerzej - to wsporniki do dźwigarów (bezpośrednio dla obiektów z jazdą dołem, posadowienie słupów dla obiektów z jazdą górą - w znaczeniu "mostowym" oczywiście).


drstrach napisał/a:

5) Jak prowadzi się sieć na przejazdach jednopoziomowych?


Wysoko (poza skrajnią drogową uwzględniając tzw "gabaryty") albo pod ziemią.
drstrach - 14-09-2012, 20:31
:
To jeszcze jedno, od czego zależy ilość drutów na linii?
RBach - 14-09-2012, 21:27
:
drstrach napisał/a:
To jeszcze jedno, od czego zależy ilość drutów na linii?


Od potrzeb :-)
Blokada: minimum 2 pary dla jednego toru dwukierunkowego, każdy blok to 1 para, dla dwóch torów "jednokierunkowych" 2 pary, dla dwóch torów "dwukierunkowych" 4 pary. Do tego: telefon, selektor, rezerwa - 5 par najmarniej.
Alana - 14-09-2012, 22:21
:
Radek wychodzi mi ze na jednotorowa linie conajmniej 16 drutow, na 2 torowa 32.
A co z liniami 8 i mniej czasem widocznymi przy liniach bocznych?
RBach - 14-09-2012, 23:51
:
Neri napisał/a:
Radek wychodzi mi ze na jednotorowa linie conajmniej 16 drutow, na 2 torowa 32.
A co z liniami 8 i mniej czasem widocznymi przy liniach bocznych?


Sam telefon - "ogólnokolejowy"- 1 para, łącze zapowiadawcze - 1 para. W sumie 4 druty. A nawet dwa, jak "ogólnego" nie ma. Jak ci wyszło 16 drutów? minimum to 6 na jednotorze: 1 para do bloków początkowego i końcowego w jedną stronę, druga para do takich samych bloków w drugą stronę, trzecia para do bloków pozwolenia. Do tego łącze zapowiadawcze i mamy 8. Na dwutorze po jednej parze w każdą stronę - minimum cztery druty, sześć z zapowiadawczym.

Bywa i tak, że telefony lecą po słupach a blokada kablem w ziemi.
UAZ - 15-09-2012, 09:36
:
A do ilości drutów ma coś ilość stacji, dróżniczówek i innych posterunków? Na przykład u mnie, na 357, było ogółem 8 posterunków ruchu, w tym 3 stacje osemaforowane w ciągu linii i dwie osemaforowane stacje węzłowe na końcach (do tego dwie dróżniczówki, ale jedna miała osobną linię napowietrzną (!), co do drugiej danych brak).Na większości szlaku idzie 12 lin, a w Kargowej jest już 16 lin (telefon szedł też do bloków kolejowych). Jest to jakoś logicznie powiązane ze sobą?
RBach - 15-09-2012, 10:31
:
UAZ napisał/a:
A do ilości drutów ma coś ilość stacji, dróżniczówek i innych posterunków? Na przykład u mnie, na 357, było ogółem 8 posterunków ruchu, w tym 3 stacje osemaforowane w ciągu linii i dwie osemaforowane stacje węzłowe na końcach (do tego dwie dróżniczówki, ale jedna miała osobną linię napowietrzną (!), co do drugiej danych brak).Na większości szlaku idzie 12 lin, a w Kargowej jest już 16 lin (telefon szedł też do bloków kolejowych). Jest to jakoś logicznie powiązane ze sobą?


Łącze strażnicowe to 1 para - wszystkie przejazdy są włączane w jedną linię. Czyli leci od nastawni do nastawni. Bloki też od-do.

Telefon "ogólny" może iść osobną linią i schodzić po słupie do budynków, może iść wspólną napowietrzną i wchodzić razem z innymi parami z linii. Z tym, że telefon prowadzi się od abonentów do łącznicy (centrali), więc im bliżej centrali tym więcej par drutów dla telefonu. Bloki opisałem wyżej.

Selektor to taki "telefon polowy" - szybka łączność między nastawniami: wciskasz guzik i dzwoni u sąsiada, przy czym guzików może być kilka: druga nastawnia na stacji, stacje sąsiednie, dyspozytor itd. Toto również zżera tyle par ile łącz, ale to już na tyle nowy patent, że prowadzono go już w ziemi.

Dobra: Niech obraz będzie za 1000 słów:



Fragment linii 1-torowej z telefonami "kolejowymi" (czarne) , blokami blokady liniowej (zielone) i łączem strażnicowym (czerwone). 1 linia - 1 para (2 druty).
Jak widać, na szlaku A-B mamy 8 par (3x blok, 4x telefon, 1x strażnica). Na B-C - 5 par (3xblok, 2x telefon). W najprostszym przypadku wystarczą 3 zielone.
drstrach - 19-09-2012, 23:42
:
Jeszcze jedno pytanie, od czego (oprócz warunków terenowych) zależy rodzaj słupów? Jest jakiś algorytm, np. na nasypie stawiamy T z nogą albo A, na płaskim T itp.?
RBach - 20-09-2012, 01:53
:
drstrach napisał/a:
Jeszcze jedno pytanie, od czego (oprócz warunków terenowych) zależy rodzaj słupów? Jest jakiś algorytm, np. na nasypie stawiamy T z nogą albo A, na płaskim T itp.?


Tak. Od trasy linii. Słup "A" jest słupem mocniejszym od pojedynczego, dlatego daje się go np na załomach trasy, gdzie mamy poziomą składową od siły naciągu (rozstawem prostopadle do osi linii) albo na końcach (A równolegle, często bywa to "pół-A", o takie: /|, skosem od strony obciążonej naciągiem drutów). Słupy T stosuje się jako przelotowe, po drodze, ze względu na koszta, w normalnych warunkach pracy przenoszą tylko obciążenia pionowe, od ciężaru drutów.