FORUM PTT -

KOLEJ - Kolej szykuje się do strajku

Tata Muminka - 18-07-2011, 14:18
: Temat postu: Kolej szykuje się do strajku
Cytat:
Związki zawodowe Przewozów Regionalnych straszą: jesteśmy gotowi zastrajkować, jeśli nie dostaniemy podwyżek. Zorganizowane w tej sprawie referendum dało jednoznaczny wynik: 98 proc. głosujących pracowników chce protestować.
W referendum strajkowym wzięło udział 9165 pracowników spółki, co stanowi 70,7 proc. załogi - frekwencja przekroczyła 50 proc., więc referendum jest ważne. Za podjęciem strajku opowiedziało 98,1 proc. głosujących, przeciw było 1,42 proc.

Koniec strajku na kolei. Będą opóźnienia

Zakończył się strajk pracowników Przewozów Regionalnych. Pociągi stały w... czytaj więcej »
Najbardziej ucierpią pasażerowie

Strajk generalny w Przewozach Regionalnych odczuliby dotkliwie pasażerowie. Największy w Polce kolejowy przewoźnik dziennie wypuszcza na tory ok. 2,7 tys. pociągów, z których korzysta ok. 300 tys. pasażerów - głównie dojeżdżających do pracy.

Na początku lipca związkowcy zorganizowali strajk ostrzegawczy - w całym kraju na dwie godziny stanęły niemal wszystkie pociągi przewoźnika. Wtedy związki domagały się podwyżki płac o 280 zł na osobę i chciały otrzymać konkretne propozycje poprawy sytuacji finansowej spółki oraz polepszenia oferty przewozowej, by Przewozy Regionalne było stać na podwyższenie pracownikom płac.

Spółka boryka się z problemami finansowymi od czasu, gdy w 2008 r. została wydzielona z Grupy PKP i przekazana władzom 16 województw. W 2009 r. jej strata wyniosła 290 mln zł, a w 2010 r. - 170 mln zł.
http://www.tvn24.pl/-1,17...,wiadomosc.html


W zasadzie powinno być w prasówkach, ale liczę na dyskusję.

Moim zdaniem jest to podcinanie gałęzi na której się siedzi.
Kamil - 18-07-2011, 14:32
:
Dokładnie, ja mam od strony matki rodzinę która robi na kolei, która wiecznie narzeka że za mało zarabiają, wcześniej robili w PKP PR a teraz chyba w PKP IC. No kurna, jeszcze i mało. A co mają powiedzieć ci, którzy marne grosze zarabiają i ledwo wiążą koniec z końcem? Dziwne że nie nie ma strajku w PKP Energetyka, prestiżowej spółeczce PKP czyli Intercity czy w PKP Cargo. Inni jakoś siedzą na (...) i nie narzekają, no ale jakie to u nas swojskie :-x Nikt nikomu nie każe robić w PR. Równie dobrze mogą iść pracować u prywaciarza..
Cris - 18-07-2011, 14:42
:
Wiecie co dla mnie z kolejarzami jest jak z małymi dziećmi ja chce więcej ja chce więcej. Ale też nie ma co się dziwić, bo jak słyszałem kiedyś wypowiadał się mech w jakiś wiadomościach i mówił ze po 30 latach pracy zarabia 1500 zł... Nie wiem ale dla mnie też było by to za mało. Mój ojciec pracuje na kolei w IC we wrocku i nie narzeka, że ma za mało, choć troszkę "zapi$%^&" . Niestety żyjemy w takim kraju, gdzie bardziej preferuje się dotacje na transport samochodowy , a o kolei się zapomina. Wiadomo też, że gdyby kolej była by porządniejsza, tzn mniej spóźnień większy komfort jazdy to i pasażerów i zysków było by więcej a co za tym idzie to za pewne większe pensje.
McDreamy - 18-07-2011, 17:25
:
Dziwne, że strajkują tylko PR. Zarobki na kolei są niskie - to fakt. Znajomy po ponad 30 latach pracy ma ~1700 na rękę. Niby dużo jak na polskie warunki ale tutaj trzeba zaznaczyć, że nie jest to praca po 8 godzin od poniedziałku do piątku. W nastawniach jest po 12 od 6 do 18 i nocki, piątek, niedziela, święto nie święto pracować trzeba. W dodatku warunki nie są komfotrowe, a sama praca jest bardzo odpowiedzialna i za takie coś po tylu latach 1700 - to jest żart. Być może strajkują tylko PR, bo IC trzyma swoich pracowników na krótkiej smyczy.
Tata Muminka - 18-07-2011, 19:08
:
Tylko jest jeden problem. Poprzez wstrzymanie pociągów odpłynie im kilka mln zarobku co pogłębi zapaść spółki.

W dodatku podwyżka to średnio miesięczne obciążenie o jakieś 4000000 zł - 4 mln.
pietrek - 18-07-2011, 19:28
:
Kamil napisał/a:
Dokładnie, ja mam od strony matki rodzinę która robi na kolei, która wiecznie narzeka że za mało zarabiają, wcześniej robili w PKP PR a teraz chyba w PKP IC. No kurna, jeszcze i mało. A co mają powiedzieć ci, którzy marne grosze zarabiają i ledwo wiążą koniec z końcem? Dziwne że nie nie ma strajku w PKP Energetyka, prestiżowej spółeczce PKP czyli Intercity czy w PKP Cargo. Inni jakoś siedzą na (...) i nie narzekają, no ale jakie to u nas swojskie :-x Nikt nikomu nie każe robić w PR. Równie dobrze mogą iść pracować u prywaciarza..


Uderzcie w stół a .... .
No to się odzywam i stawiam takie Wam pytanie:
Za jaką pensję zgodzilibyście się pracować świątek, piątek i niedziela, wychodząc do pracy o każdej porze dnia i nocy, mając świadomość że odpowiada się za bezpieczeństwo i życie innych iluś tam ludzi.
Ponosząc odpowiedzialność materialną liczoną w tysiącach złotych za sprzęt powierzony do pracy a nie mając żadnego zabezpieczenia tego sprzętu.
Jeżeli chodzi o PKP Cargo to akurat zły przykład bo w tym zakładzie były podwyżki płac, tak samo jak PLK. W IC cały czas mówi się o zwolnieniach grupowych (sezon letni to i cisza bo już nie ma kim jeździć).
A ilu ludzi odeszło do innych przewoźników?
No i czy podjęlibyście pracy na stanowisku maszynisty za 1400 zł. ? Bo tyle się proponuje tym którzy mogliby przyjść pracować.
No i co ma zrobić pracownik z 20 kilku letnim stażem który z zawodu jest kolejarzem i też nie może związać końca z końcem.
Czy dla dobra szefów PR-ów ma obniżać swój standard życia? I w imię czego?
Piszę tu o tych którzy są bezpośrednio związani z ruchem i bezpieczeństwem pociągu i pasażerów.
Sejmik samorządowy proponuje maszynistą którzy chcieliby przejść do Kolei Śląskich do pracy wynagrodzenie w wysokości ok.6500 zł. netto - więc wiedzą ile za tą pracę należałoby płacić. A PRy WŁAŚNIE pod ich władzą są.
Tata Muminka - 18-07-2011, 19:40
:
Ryba psuje się od... ;)

Najgorsze jest to, że suma wypłat dla prezesów, rady nadzorczej, sekretarek,ba nawet sprzataczek i kierowców (w siedzibie głównej PR) pokrywa wypłaty dla ogromnej ilości maszynistów.

P.S. Ja pierwszą wypłatę dostałem 850zł - a do utrzymania mieszkanie, dziecko ;)
Kamil - 18-07-2011, 19:47
:
Coś mi tu nie gra. 6500zł netto Sejmik woj. Śląskiego proponuje dla maszynistów, którzy przejdą z PR do KŚ? Coś mi tutaj wierzyć się nie chce że aż tyle.
Bartek_Sp - 18-07-2011, 19:57
:
Zastanawia mnie jedna rzecz, czy w przypadku kiedy pociągi z powodu strajku nie wyjadą to marszałkowie mogą domagać się zwrotu jakiejś części dotacji, za te pociągi które nie jeździły, dodatkowo odszkodowanie za utrudnienia w podróżowaniu przez pasażerów. Największy problem dla ludzi jest taki że cześć dojeżdża tymi pociągami do pracy, w przypadku strajku powinno im się zapewnić transport zastępczy, i oczywiście pełną informacje o utrudnieniach związanych ze strajkiem, oczywiście informacje powinny być podawane z jak największym wyprzedzeniem żeby trochę zminimalizować skutki tego strajku.

Niewątpliwie strajk może przyczynić się do upadku PR. Wiadomo ze PRy są obecnie w nie najlepszej sytuacji.

Może warto by w tym wątku zastanowić się też nad obecna sytuacji spółki. Nad problemami jakie tam występują, i jak można by je rozwiązać. Wiadomo że w największym stopniu wpływ na obecna sytuacje miało usamorządowienie. Wydaje mi się że też częściowo struktura spółki, obecnie w każdym województwie mamy zakład PR, do tego jeszcze istnieje centrala. Czy w obecnej sytuacji nie było by dobrym rozwiązaniem połączenie zakładów PR w kilka większych obejmujących kilka województw? Oczywiście administracja zmniejszona do niezbędnego minimum.
Kamil - 18-07-2011, 20:12
:
Tutaj łączenie zakładów dobrze by nawet wyszło korzystnie na sytuację finansową PR. Góra 8 zakładów by wystarczyło a nie jak dotychczas 16 ale tutaj problemem mogą być związki zawodowe, znając życie raczej nie pozwolą na likwidację zakładów czytaj stołków.
pietrek - 18-07-2011, 20:24
:
Bartek_Sp napisał/a:
Zastanawia mnie jedna rzecz, czy w przypadku kiedy pociągi z powodu strajku nie wyjadą to marszałkowie mogą domagać się zwrotu jakiejś części dotacji, za te pociągi które nie jeździły, dodatkowo odszkodowanie za utrudnienia w podróżowaniu przez pasażerów. Największy problem dla ludzi jest taki że cześć dojeżdża tymi pociągami do pracy, w przypadku strajku powinno im się zapewnić transport zastępczy, i oczywiście pełną informacje o utrudnieniach związanych ze strajkiem, oczywiście informacje powinny być podawane z jak największym wyprzedzeniem żeby trochę zminimalizować skutki tego strajku.



Może warto by w tym wątku zastanowić się też nad obecna sytuacji spółki. Nad problemami jakie tam występują, i jak można by je rozwiązać. Wiadomo że w największym stopniu wpływ na obecna sytuacje miało usamorządowienie. Wydaje mi się że też częściowo struktura spółki, obecnie w każdym województwie mamy zakład PR, do tego jeszcze istnieje centrala. Czy w obecnej sytuacji nie było by dobrym rozwiązaniem połączenie zakładów PR w kilka większych obejmujących kilka województw? Oczywiście administracja zmniejszona do niezbędnego minimum.


1. Od kogo mają żądać zwrotu dotacji skoro te spływają właśnie na ich ręce? Za komunikację zastępczą i tak sejmik będzie musiał zapłacić. Oczywiście informacja o strajku powinna być podana z maksymalnym możliwym wyprzedzeniem i we wszystkich dostępnych mediach, nie tylko jako ulotki czy plakaty na stacjach.
2. Strajki zawsze mogą przyczyniać się do upadku przedsiębiorstw nie tylko tych będących w kiepskiej sytuacji finansowej.
2. Czyli co? powrót do jakichś tam dyrekcji jakby ich nie nazywać? "Przecież to już było i miało nie wracać więcej" A sejmikom ciężko się jest dogadać między sobą już choćby w sprawie IRegio jeżdżących przez te województwa.

Cytat:
Coś mi tu nie gra. 6500zł netto Sejmik woj. Śląskiego proponuje dla maszynistów, którzy przejdą z PR do KŚ? Coś mi tutaj wierzyć się nie chce że aż tyle.


Czyli nasuwa się pytanie gdzie tkwi haczyk? Ano taki kontrakt podpisywany może być tylko na rok, a później nie są w stanie powiedzieć nic pewnego dotyczącego zarobków.
Maszyniści myślą że chodzi o przeciągnięcie do pracy w KŚ.
No ale pożyjemy zobaczymy.
Patrykos - 19-07-2011, 09:56
:
pietrek napisał/a:

No i czy podjęlibyście pracy na stanowisku maszynisty za 1400 zł. ? Bo tyle się proponuje tym którzy mogliby przyjść pracować.
(...)
Sejmik samorządowy proponuje maszynistą którzy chcieliby przejść do Kolei Śląskich do pracy wynagrodzenie w wysokości ok.6500 zł. netto - więc wiedzą ile za tą pracę należałoby płacić. A PRy WŁAŚNIE pod ich władzą są.

Ad1.
Mówimy o zarobku netto bez jakichkolwiek dodatków?
Ad2.
Najlepsze jest to, że KŚ precyzują, iż 6500zł netto to tylko zarobek na początek i w przyszłości może ulec zmianie (6.5k to pewnie chwyt na maszynistów DB Schenker).
No właśnie - jak tam sytuacja w DB Schenker wygląda? Słyszałem, że termin wypowiedzeń umów przez maszynistów wpływa na ~koniec sierpnia/początek września.
Dziwię się, że drogowcy/automatycy/monterzy nie strajkują w plce, robić za 1300 netto bez dodatków (bo szczerze mówiąc tam nie ma żadnych) przez 10 lat to jest paranoja.
McDream - Zasadniczo to się pracuje różnie na nastawniach. Na KO w Katowicach zmiana jest co 4 godzinki.
McDreamy - 19-07-2011, 10:07
:
Patrykos napisał/a:
McDream - Zasadniczo to się pracuje różnie na nastawniach. Na KO w Katowicach zmiana jest co 4 godzinki.

Wiem, zależy to od paru rzeczy ;-) W moim wypadku jest to stacja na obwodnicy towarowej zaraz przed stacją rozrządową z bocznicą do elektrociepłowni. Gdzie od dobrych 3 lat na wszystkich głównych bocznicach jest zajętość, powyżej 20 stopni zwrotnice odmawiają współpracy a sbl działa jak ma humor więc trzeba rozkazy dyktować. Niby mało znacząca stacja, a jest co robić. Stawka 1700, to największa na niej, inni którzy pracują krócej (nie 30 lat) mają 1500 i mniej... Na LCS w Poznaniu o ile dobrze pamiętam mają 3500 ale nie wiem co ile mają zmiany.
Patrykos - 19-07-2011, 10:54
:
Tak, OIDP to zależy od znaczenia linii, natężenia ruchu etc. ;)
Tata Muminka - 19-07-2011, 11:35
:
Kolega pracuje od 4 miesięcy na budce dróżnika w Wołczynie i ma 1700 na rękę.
drstrach - 19-07-2011, 12:34
:
No to dla porównania, jak już porównujecie płace, technik informatyk (zaraz po szkole średniej) w firmie państwowej dostaje na rękę 1.400,- (znajdźcie w Wawie takiego leszcza, który pójdzie na taką pensję). Płace w firmach państwowych wyliczane są wg. odgórnego przelicznika, w skład którego wchodzi m.in. wykształcenie i wysługa lat.
Najlepszym sposobem zmiany tego stanu rzeczy jest prywatyzacja, bo w prywatnej firmie pracodawca musi dostosować płace do tych, które są na rynku. Zawody kolejarskie (sensu stricte, bo nie piszę o biurwie) są raczej zawodami dość niszowymi i dziwię się, że związki zawodowe tak kurczowo trzymają się państwowej kieszeni, IMHO nie warto. Sprywatyzować PR, pozbyć się przy okazji długów, a wtedy pewnie wzrosną też i płace.
pietrek - 19-07-2011, 23:04
:
Kod:
Ad1.
Mówimy o zarobku netto bez jakichkolwiek dodatków?

Kod:
Kolega pracuje od 4 miesięcy na budce dróżnika w Wołczynie i ma 1700 na rękę.


No właśnie. W tej chwili panuje moda na zatrudnia ludzi na kontraktach, a nie tak jak kiedyś na tzw. grupach i dodatkach za pracę w nocy, świętach itp., itd. Ma tyle ile uzyskał podpisując kontrakt, nie mam pewności (nie pytałem) czy ci którzy pracują u nas mają jakiekolwiek dodatki czy premie. Faktem jest natomiast to że po przyjęciu do pracy zarabia prawie tyle samo co pracownik z 20 letnim stażem z dodatkami które co roku są w ten czy inny sposób zmniejszane lub likwidowane.
Kolega pracując jako dróżnik może tyle zarobić (czemu nie?) może PLK przyjmuje do pracy wg. "starych zasad" dostał jakąś grupę z odpowiednim do niej uposażeniem i wszystkimi tego konsekwencjami czyli dodatkami za pracę w nocy czy święta.