FORUM PTT -

POMOC inne - Semafory: żółte czy pomarańczowe?

JARO - 24-02-2011, 12:54
: Temat postu: Semafory: żółte czy pomarańczowe?
Siedzę sobie przy pisaniu nowych skryptów do sterowania semaforami (na razie świetlnymi) i mam dylemat. Czytam w Internecie opisy sygnalizacji i często spotykam się z określeniem barwy sygnału jako żółty, a nieco dalej lub w innym dokumencie pomarańczowe. W końcu jaka ma być barwa tego sygnału, np. według znanych parametrów RGB powinna być taka i o nazwie takiej, ale jakiej?

Ps. A może: nazwa pomarańczowy i RGB: 255, 200, 0. ??? Nie wiem.
RBach - 24-02-2011, 14:26
: Temat postu: Re: Semafory: żółte czy pomarańczowe?
JARO napisał/a:
W końcu jaka ma być barwa tego sygnału, np. według znanych parametrów RGB powinna być taka i o nazwie takiej, ale jakiej?


Pomarańczowe. Ważne są instrukcje i przepisy a nie "stronki z netu" :-) Żółte to są kwiatki na łące.
JARO - 24-02-2011, 21:19
:
... mimo wszystko dzięki i za taką odpowiedź. :roll:
RBach - 25-02-2011, 00:35
:
JARO napisał/a:
... mimo wszystko dzięki i za taką odpowiedź. :roll:


Znaczy się żeby Kolega nie pomyślał - o tych kwiatkach to żartem było, mordki nie dopisałem. O takiej o: :-)
:-)

Co do światła: Nie ma podanego ani kodu RAL, ani składowych RGB. Po prostu: pomarańczowe. Czyli ani żółte ani czerwone. No i kolor ma być możliwy do określenia bez wątpliwości - jak dasz R:100% G:25% B:0% to nie jest to czysty czerwony, ale dla jednego będzie to jeszcze czerwień, dla innego - już coś wpadającego w pomarańcz. Natomiast kolor R100% G50% B0% - nikt nie ma wątpliwości. Oczywiście podane składowe, to tylko przykład. Ma być pomarańczowe w rozumieniu "pospolitym" - czyli nie do pomylenia z innym i zbliżone do koloru pomarańczy :-)
Pamiętaj, że standardowy maszynista nie ma wiedzy o składowych, paletach, nasyceniach i odcieniach. Dla niego ma być jednoznacznie rozróżnialne. Czerwony-pomarańczowy-zielony-niebieski-biały. Przy czym te cztery pierwsze czasami różnią się w sposób widoczny barwą (odcieniem), nawet na stojących obok siebie semaforach. Ale nigdy nie jest tak, że widząc pojedyncze światło zastanawiasz się, jakiej ono jest barwy :-)