FORUM PTT -

KOLEJ - "zagwostki" kolejowe....

zolwik - 16-02-2009, 23:45
: Temat postu: "zagwostki" kolejowe....
mam ostatnio kilka takich ciekawostek związanych z Ir -1, Ie -1 itp....

jedna rozwiązał ostatnio pietrek....

ale ostatnio widzialem przypadek, który mnie trochę zdziwił otoż:

jade pociagiem osobowym do Wrocławia... grabiszyn juz za nami i jestesmy na "ostatniej prostej".... tarcza na sygnal Os1... powtarzacze na Sp1.... zglaszamy do WGA... i mowia ze wjazd na Sz... wiec spoko.... bedac pod wjazdowym podali Sz... ale wczesniej podali przebieg manewrowy ( wraz z tarczami na Ms2) i z daleka bylo widac ze to dla toru obok...
ale jak sie pozniej okazało tarcze byly dla naszego przebiegu wjazdowego.... byly to 3-4 tarcze manewrowe podane na Ms2 prowadzace od pierwszej za wjazdowym do ostatniej przed peronami....



i pytanie dlaczego cos takiego wystepuje?? czy to zwykly bład czy ma jakies uzasadnienie?? jaka predkosc nalezy stosowac?? manewrowe 25 czy moze 40??

i prosze o odpowiedzi osoby znajace sie nie rzeczy....





jak by ktos mial inny problem z takiej natury to prosze pisac tutaj
Alana - 17-02-2009, 00:14
:
Podejzewam ze sprawa miala sie tak ze nastawniczy wolal sie "upewnic" ze zwrotki sa ustawione jak nalezy zestawiajac droge przebiegu identyczna jak ta po ktorej mial jechac wasz pociag ale dla manewrow, jak byl pewny to rozwiazal przebieg i nie przestawiajac zadnej zwrotki podal Sz. Ot "dupochron" przy jezdzie na Sz.
Takich sposobikow jest wiecej, kluczasty np opowiadali mi ze jak wpuszczal pociag na Sz na swoja stacje to najpierw nastawial zwrotki i przestawual dzwignie przebiegowa do wyjazdu z toru na ktory pociag mial wejsc na Sz [utwierdzenie drogi przebiegu dzwignia wsteczna].
zolwik - 17-02-2009, 10:54
:
" jak byl pewny to rozwiazal przebieg i nie przestawiajac zadnej zwrotki podal Sz."

hmm teraz widze ze zapomnialem dopisac... we wroclawiu jest pulpit takiego rodzaju ze podaje sie tylko poczatek i koniec przebiegu a droge ustawia automat....

i chodzi o to ze on nie rozwiazal przebiegu bo tarcze byly podane caly czas gdy je przejezdzalismy
irekec - 17-02-2009, 10:57
:
Alana-mimo że nie pracowałaś chyba na żadnej nastawni to praktycznie wyczerpalaś temat :) Praktycznie zostało tylko opisywanie ciekawostek i sytuacji nietypowych .Każdy sposób zwiększający bespieczeństwo ruchu jest jak najbardziej wskazany.
Alana - 17-02-2009, 11:03
:
Wystarczy ze naprawialam kompy takim co pracowali, pozatym takie zabezpieczenia, sposoby sa po prostu logiczne.

Zolw: znajac logike takich automatow rozwiazanie przebiegu = zwrotki z automatu do polozen domyslnych.
pietrek - 17-02-2009, 18:20
:
We Wrocławiu faktycznie przebieg ustawia się poprzez wskazanie pierwszego i ostatniego rozjazdu a resztę ustawia komputer. Ale jeżeli wjazd jest na Sz to aby na pulpicie dyżurny faktycznie widział jak leżą zwrotki jest utwierdzenie drogi przebiegu przez Tm. Jeżeli jest taka mozliwość to wyświetla się Tm ze strony przeciwnej do wjazdu pociągu (tak by mechanik ich nie widział i nie narobił paniki że i jakieś manewry się odbywają).
Parę lat wstecz co prawda podczas cofania pociągu ze szlaku (cofał się od WGB do Wrocławia GŁ) i wjazd tak samo był na Sz i tak samo dyżurny utwierdzał sobie przebieg Tm. Wszystko było dobrze do momentu jak kierownik pociągu nie wychylił się przez okno i nie zobaczył tych wyświetlonych Tm. Zerwał hamulec bezpieczeństwa i z pół godziny pociąg stał aż kierownik zatrybił dlaczego się one świecą.
EU 04 - 19-02-2009, 07:42
:
wysłany przez nieuwagę
EU 04 - 19-02-2009, 07:44
:
Najprostszym wytłumaczeniem takiego stanu rzeczy jest to że tarcze manewrowe i semafory wyświetlają się na tych samych zasadach (przy elektrycznych urządzeniach sterowania ruchem pociągu) jedynie jest ta różnica że tarcze nie biorą pod uwagę ZAJĘTOŚCI toru a tylko prawidłowe położenie rozjazdów. Tak że na tarczę manewrową można puścić pociąg na tor zajęty a na semafor nie. Dyżurny po ułożeniu drogi przebiegu nie mogąc podać semafora nie wie czy w którąś iglicę nie wpadł jakiś kamień czy tylko nastąpiło uszkodzenie izolacji torowej jednak jeżeli poda mu się tarcza manewrowa ma pewność żę rozjazdy śą w porządku (w przeciwnym przypadku musiałby lecieć na tory oglądać wszystkie rozjazdy czy iglice dolegają). Dlatego dyżurny podaje tarczę aby zabezpieczyć się przed przestawieniem rozjazdu pod pociągiem. Na stacjach sterowanych "komputerowo" jest nawet takie zabezpieczenie że podczas podawania sygnału zastępczego na którymś z semaforów nie można ustawiać rozjazdów w innych drogach przebiegu - nawet ze sobą nie kolidujących - jednym słowem jak jest podany Sz to cała stacja "stoi".
irekec - 19-02-2009, 09:18
:
EU o4 napisał/a:
Najprostszym wytłumaczeniem takiego stanu rzeczy jest to że tarcze manewrowe i semafory wyświetlają się na tych samych zasadach (przy elektrycznych urządzeniach sterowania ruchem pociągu) jedynie jest ta różnica że tarcze nie biorą pod uwagę ZAJĘTOŚCI toru a tylko prawidłowe położenie rozjazdów. Tak że na tarczę manewrową można puścić pociąg na tor zajęty a na semafor nie. .

Przy przebiegach manewrowych UTWIERDZANYCH i owszem nie uzaleznia sie odcinkow izolowanych torow stacyjnych ( mozliwośc dojazdu do taboru) , ale jak najbardziej uzaleznia sie odcinki izolowane zwrotnicowe i odcinki izolowane między nimi , co skutkuje niemozliwościa podania Ms2 przy zajętości w/w odcinków .
Wszystko zalezy od typu urzadzen i od tego czy mamy do czynienia z przebiegami manerowymi " wolnymi " , " zamykanymi " czy tez " utwierdznymi "